Przejdź do głównej zawartości

Prolog

   


  Nie wiem w którym momencie mojego życia sam, bezczelnie i niezauważanie tak jak w z wyczuj miałeś to robić, wziąłeś coś do pisania, zapisując się w nim. Mogłeś wziąć coś co mogłabym łatwo wymazać, lecz do dzisiaj wiem, że nawet jeśli – Nie wymazałabym tego.
Zuzanna N. SAJA

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 5

Stałam przed drzwiami od domu, patrząc i czekając aż białe Audi odjedzie z mojego podjazdu, a gdy w końcu samochód wycofał i wjechał na drogę, odwróciłam się w stronę moich jasno brązowych drzwi z lakierowanego drewna, szukając w torebce która była jedną z tych bez dna, dlatego, że będę musiała otworzyć drzwi od domu, bo tata nie wrócił jeszcze z pracy. Gdy już miałam zacząć krzyczeć, że kolejny raz nie mogę znaleźć w tej przeklętej torbie nagle moje palce chwyciły pęk metalowych kluczy na których jest zawieszony różowy kudłaty breloczek w kształcie serca – mój tata nigdy nie umiał robić mi prezentów, nie dziwie się od prawie 11 lat żyje tylko z jedną kobietą pod dachem, czyli ze mną, pamiętam iż po tym prezencie sam uznał to za klapę, dlatego przelewa mi na konto pieniądze. Pomimo wszystko ten prezent uważam za uroczy i ważny dla mnie ,bo pokazuje mi, że mój jedyny nie zmienny mężczyzna w życiu, stara się dla mnie bym była szczęśliwa. Zawsze jak patrzę na tą maskotkę, wyobrażam sobie...

Rozdział 3

- Przepraszam, czy te słowa, które wyleciały z tych twoich małych usteczek były skierowane do mnie? – powiedział z kpiną w głosie, uśmiechając się przy tym, pokazują chyba najbardziej idealne zęby świata. Stał tak blisko, że mogłam zobaczyć każdy detal jego skóry. Dostrzegłam dwa maluteńkie pieprzyki – jeden który znajdował się niedaleko jego pełnych i pięknych, jak dzieło sztuki ust, a drugi koło lewego oka. Nie ma żadnej skazy oprócz jednej małej blizny, która znajdowała się na prawym policzku. Mogłam się tego spodziewać, na pewno ma ich więcej. Usłyszałam śmiech, a potem prychnięcie. -Przyszłaś tu po to aby tylko mnie obczaić czy w konkretnym celu? – powiedział zakładając ręce na piersi i przyciskając butem klatkę piersiową chłopaka, którego wcześniej bił, dlatego, że próbował się podnieść. - Ja- ja- - Tak, ty to już ustaliliśmy. Jedna zasada jeżeli chcesz grać twardzielkę – musisz nie pokazywać słabości- kończąc, lekko się obrócił, lecz zaraz znów się do mnie odwrócił – ...